Please assign a menu to the primary menu location under menu

Blog

Która drużyna zostanie liderem w Premier League na koniec roku 2018?

W tym sezonie Premier League jak zwykle do walki stanęło kilka drużyn, które od początku mierzyły w mistrzowski tytuł. Oprócz corocznych faworytów – Manchesteru City, do gry chciały też się włączyć pozostałe, jak Liverpool, Manchester United, Arsenal, czy nawet Tottenham. W połowie sezonu możemy jednak powiedzieć, że o ile pierwsza dwójka czyli prowadzący Liverpool i drugi w tabeli Manchester City spisują się nienagannie i zapewne będą między sobą walczyć do końca, o tyle pozostałe drużyny nieco odstają poziomem i raczej będą bić się o top4.

Wśród tych drużyn są też jednak takie, których nie można w żadnym wypadku skreślać. Z pewnością zalicza się do nich londyńska Chelsea. Jak podaje baseball-statistics.com, podopieczni Mauriccio Sarriego grają w tym sezonie w kratkę, ale i tak wyglądają dużo lepiej, niż w poprzednich rozgrywkach. Włoski trener uporządkował grę w defensywie, a i w ataku jego drużyna spisuje się lepiej. Swoje zwycięstwa zawdzięcza długiemu utrzymywaniu się przy piłce, solidnej grze w obronie i skuteczności w ataku.

Chelsea nie ma w swoim składzie zawodników (może poza Edenem Hazardem), którzy co kolejkę robili furorę świetnymi występami, a jej gwiazdy nie świecą zbyt mocno. Pomimo tego, dzięki zgranemu kolektywowi i dobrej atmosferze w grupie udaje im się utrzymywać na podium. Ciężko stwierdzić jednoznacznie, czy Chelsea skończy ten rok chociażby w pierwszej trójce, ale na pewno będą oni groźni dla każdego przeciwnika.

Podobnie sytuacja ma się w przypadku lokalnego rywala Chelsea – Arsenalu. Piłkarze z Emirates stadium również pracują od tego roku z nowym trenerem i można śmiało powiedzieć, że jest to dla nich dobra zmiana. Unai Emery wprowadził taktyczną dyscyplinę, która zaowocowała serią wygranych meczów. Jednym z nich było spotkanie u siebie z Totenhamem, w którym pomimo, że Arsenal przegrywał do przerwy 1:2, zdołał odnieść efektowne zwycięstwo.

Za Arsene’a Wengera ostatnio takie rzeczy się nie zdarzały – Arsenal z Tottenhamem co najwyżej remisował, a na wyjeździe również przegrywał. W tamtym sezonie drużyna Wengera nie zakwalifikowała się nawet do czołowej czwórki , dlatego teraz musi występować zaledwie w lidze Europy. Arsenal zapewne nie skończy jednak roku na pierwszym miejscu. Rywalizacja przebiegać będzie między Manchesterem City a Liverpoolem. Dwaj giganci mają jeszcze w tym roku do rozegrania trzy mecze ligowe, po czym zmierzą się w bezpośrednim starciu na Etihad Stadium. Będzie ono bardzo ważne i wciąż nie wiadomo, która z drużyn przystąpi do tego meczu z pozycji lidera.